Kalendarium - refleksja z przestrzeni wiary, nadziei i miłości

31 sierpnia 2014 roku - skąd pochodzi to słowo: entuzjazm?

"Pochodzi z greckiego i oznacza 'mieć w sobie coś Bożego' lub 'być w Bogu'. Entuzjazm, kiedy jest zdrowy, wykazuje to: że człowiek ma w sobie coś Bożego, i wyraża to z radością. (...) co to znaczy? Nie trwać w bezruchu - młody człowiek nie może trwać w bezruchu! - i 'iść'. Wskazuje to, że trzeba iść w kierunku czegoś; bo ktoś może się poruszać, a nie być człowiekiem, który idzie, lecz 'tułaczem', który tuła się, tuła, tuła się po życiu... Lecz życie nie jest po to, by 'się po nim tułać', jest po to, by 'iść przez nie', i to jest waszym wyzwaniem!" MOIM WYZWANIEM!!! (Papież Franciszek, Wasz entuzjam jest zaraźliwy, spotkanie z młodzieżą z regionów Abruzji i Molise przed sanktuarium w Castelpetroso, 5 lipca 2014).

 

30 sierpnia 2014 roku - próżność jest jak cebula

"Mówią mnisi, że próżność jest jak cebula: kiedy bierzesz do ręki cebulę, zaczynasz ją obierać, i jeśli czujesz się próżny, zaczynasz obierać próżność. Warstwa po warstwie, jeszcze jedna i jeszcze jedna... i na koniec dochodzisz do... niczego. 'O, dzięki Bogu, obrałem cebulę, obrałem próżność'. Tak robisz i pachniesz cebulą. Taka jest próżność." (Papież Franciszek, Służba oznacza, że czyni się wolę innych, spotkanie z młodymi księżmi i seminarzystami studiującymi w papieskich kolegiach i uczelniach Rzymu, 12 maja 2014).

 

29 sierpnia 2014 roku - Leadership w życiu kapłańskim

Rewizja życia na podstawie wypowiedzi Papieża Franciszka:

"Pasterz... Św. Augustyn, nawiązując do Ezechiela, mówi, że pasterz musi służyć owcom, i podkreśla dwa niebezpieczeństwa: przypadek pasterza, który wykorzystuje owce, by jeść, zarabiać pieniądze, bo ma interes finansowy, i przypadek pasterza, który wykorzystuje owce, by się dobrze ubrać. Mięso i wełna. (...) Tak, są dwa grzechy pasterzy: pieniądze, są tacy, którzy się bogacą i robią rzeczy dla pieniędzy - pasterze dorobkowicze; i próżność, są pasterze, którzy uważają, że są ponad swoim ludem, oderwani od niego... myślimy, pasterze-książęta. Pasterz dorobkowicz i pasterz książę. To są dwie pokusy, o których mówi w swoim kazaniu św. Augustyn, nawiązując do fragmentu z Księgi Ezechiela. To prawda, pasterz, który szuka samego siebie, zarówno drogą pieniędzy, jak drogą próżności, nie jest sługą, nie ma prawdziwej 'leadership'. (Papież Franciszek, Służba oznacza, że czyni się wolę innych, spotkanie z młodymi księżmi i seminarzystami studiującymi w papieskich kolegiach i uczelniach Rzymu, 12 maja 2014).

 

27 sierpnia 2014 roku - brakuje dziadków!

"Brakuje ludzi starszych, a oni są gwarancją naszej wiary, 'starcy'. Pomyślcie, kiedy Maryja i Józef zanieśli Jezusa do świątyni, było tam dwoje starców; i cztery, jeżeli nie pięć razy - dobrze nie pamiętam - Ewangelista mówi, 'że byli prowadzeni przez Ducha Świętego'. Natomiast o Maryi i Józefie jest powiedziane, że przyszli, kierując się Prawem. Młodzi muszą wypełniać Prawo, ludzie starsi - niczym dobre wino - mają wolność Ducha Świętego. I tak ów Symeon, który był odważny, wymyślił 'liturgię' i chwalił Boga, chwalił... a pobudzał go do tego Duch Święty. Ludzie strasi! Są naszą mądrością, są mądrością Kościoła; ci ludzie starsi, których tak często odrzucamy, dziadkowie, starcy. I ta babcia Anna - uczyniła rzecz niezwykłą w Kościele: uświęciła plotki! A jak to zrobiła? W taki sposób: zamiast kogoś obgadywać, chodziła tu i tam, mówiąc o Jezusie: 'To Ten, to On nas zbawi'!. Babcie i dziadkowie są naszą siłą i mądrością." (Papież Franciszek, Panie, daj nam zaznać świętego upojenia, dialog Papieża z kapłanami, młodzieżą, rodzinami i osobami niepełnosprawnymi, 1 czerwca 2014). Wypowiedź papieża wspaniale oddaje rolę osób starszych, pomogła mi odkryć bogactwo ich obecności w życiu parafialnym.

 

25 sierpnia 2014 roku - "w cieniu dzwonnicy"

"Bardzo wiele towarzystw sportowych zrodziło się i żyje "w cieniu dzwonnicy", przy świetlicach przykościelnych, dzięki księżom, zakonnicom. To piękne, kiedy w parafii jest klub sportowy, a jeśli w parafii nie ma klubu sportowego, to czegoś brakuje. Jednak ten klub sportowy musi być dobrze ukierunkowany, tak aby był spójny ze wspólnotą chrześcijańską - jeżeli nie jest spójny, lepiej, żeby go nie było! Sport we wspólnocie może być doskonałym narzędziem misyjnym, poprzez które Kościół zbliża się do każdego człowieka, aby mu pomagać stawać się lepszym i spotkać Jezusa Chrystusa" (Papież Franciszek, Upodobanie do gry zespołowej, przemówienie do dziewcząt i chłopców z Włoskiego Centrum Sportowego, 7 lipca 2014). Papież Franciszek nazywa to, co marzy mi się w mojej parafii. Przy budowie kościoła od samego początku towarzyszyła idea stworzenia warunków do działań pre-ewangelizacyjnych, kulturalnych i integracyjnych. Droga do Jezusa prowadzi poprzez te obszary, stwarza okazję do spotkania, jest jedną z odpowiedzi na potrzeby misyjne i ekumeniczne.

 

10 sierpnia 2014 roku - Miłość bez szacunku

W książce „Zaćmienie Boga” Martin Buber, komentując zwątpienie Whiteheada, który nie mógł pogodzić Boga bojaźni, znanego ze Starego Testamentu, z Bogiem miłości, jaki się objawił w Jezusie, napisał, iż ten filozof zupełnie nie uchwycił sensu słowa „początek”. Początkiem mądrości jest bojaźń Boga. Początkiem, ale nie końcem! Kto zaczyna od miłości, nie odczuwając przedtem bojaźni, ten miłuje bożka, a nie rzeczywistego Boga, który na początku jest niezrozumiały i przerażający. Miłość bez szacunku staje się zuchwałą bezczelnością. Duch naszej epoki wymusza na nas wyobrażenie Boga, który jedynie się uśmiecha i czule przemawia. Ale jest to obraz uformowany naszymi potrzebami i spowodowany tłumieniem lęków. Bóg nas nie straszy dla zabawy albo wymuszenia czołobitności, lecz niekiedy, aby nas uratować, musi użyć swej potęgi, a ta, choć zbawienna, przeraża. Przecież zbliżał się po to, by ich uratować! Bali się, dopóki tylko był dla nich obrazem, przestali się bać, gdy stał się dla nich słowem, gdy przemówił!

 

9 maja 2014 roku - trzy etapy ewangelizacji

„Pomyślmy o tych trzech etapach ewangelizacji: o posłuszeństwie by ewangelizować, by czynić, co poleca Bóg; po drugie o dialogu z ludźmi, i to dialogu wychodzącym z punktu, w którym ci się znajdują; i po trzecie o zawierzeniu się łasce, bo łaska jest ważniejsza od biurokracji. A tymczasem w Kościele często jesteśmy jakby jakąś fabryką przeszkód, aby ludzie nie mogli dotrzeć do łaski. Niech Pan pozwoli nam to zrozumieć” (papież Franciszek, 9 maja 2014 roku). Przyłączam się do wezwania i modlitwy papieża... chcę zawsze wcielać te trzy etapy w swoim posługiwaniu!

 

17 kwietnia 2014 roku - „Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwać będę” (J 15, 4).

Trwać w Chrystusie to znaczy żyć w głębokiej przyjaźni z Nim. To znaczy postawić Go w centrum naszego życia, a nie na jego peryferiach. To znaczy oddać się bez reszty Jego misji. Taka decyzja i postawa zakładają stałą troskę o nasze życie wewnętrzne, o nasze życie modlitwy, o nasze życie sakramentalne. Powinniśmy w tę najważniejszą sprawę inwestować nasz czas, w przeciwnym wypadku nasza posługa w Kościele staje się jałowa i może przyjąć kształt zwykłego aktywizmu, pozbawionego głębi i ducha. Przypomina nam o tym dobitnie Jan Paweł II w opublikowanych ostatnio „Notatkach osobistych 1962-2003”, wydanych pod znamiennym tytułem: „Jestem bardzo w rękach Bożych”. Ten kapłan, biskup i Papież pilnował jak źrenicy oka swego życia duchowego. Znajdował czas na codzienną modlitwę, medytację, adorację, sprawowaną w największym skupieniu Eucharystię, a także Liturgię Godzin, Różaniec, Drogę Krzyżową, Godzinę Świętą oraz doroczne rekolekcje.Św. Paweł wzywa nas, abyśmy na nowo rozpalili charyzmat dany nam przez włożenie rąk (por. 2 Tm 1, 6). Tym, który rozpala charyzmat, jest Duch Święty, ale rozpalanie jest także naszym dziełem. Św. Piotr pisze: „Bracia, bardziej jeszcze starajcie się umocnić wasze powołanie i wybór. To bowiem czyniąc nie upadniecie nigdy” (por. 2 P 1, 10-11). Umacniajmy więc nasze powołanie u źródeł, czerpiąc moc z osobistego spotkania z Panem. To przecież jedyna, pomimo naszych słabości, sprawdzona droga dorastania do ideału chrześcijańskiego życia i kapłańskiej służby.

 

9 kwietnia 2014 - życie jest wędrówką

Życie jest wędrówką. Jest drogą. Podążaniem na spotkanie z Jezusem. Na końcu i zawsze!

 

24 marca 2014 - model jedności

Modelem, jaki trzeba przyjąć w prawdziwej jedności nie jest kula, w której zniwelowane są wszystkie elementy wystające i znika każda różnica; wzorem natomiast jest wielościan, który mieści w sobie wielość elementów i zachowuje jedność w różnorodności. Broniąc jedności, bronimy także różnorodności. W przeciwnym wypadku jedność byłaby nieludzka (papież Franciszek, Trzeba żyć, a nie wegetować, Nieszpory I Niedzieli Adwentu, 30 XI 2013). Dokonałem małej korekty tego tekstu. Nie mam zamiaru poprawiać papieża Franciszka. Nic z tych rzeczy. W oryginalnym tekście w miejsce słowa jedność znajduje się globalizacja. Dokonałem korekty, ponieważ bliższa mojej sytuacji jest jedność, którą próbuję budować. Zanim się ją stworzy, trzeba ją właściwie rozumieć. Myśl papieża osiągnęła zamierzony cel w tym zakresie.

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 10 z 16