Kalendarium - refleksja z przestrzeni wiary, nadziei i miłości

9 marca 2018 roku - akty strzeliste

Św. Augustyn twierdził, że istnieją tylko dwie ostateczne zasady, którymi my, ludzie, kierujemy się w życiu. Jedni kochają Boga i gotowi są Go kochać aż do pogardzania sobą. Inni zaś w pierwszym rzędzie kochają samych siebie aż do pogardzania Panem Bogiem.

Ten poganin, który drzemie chyba w każdym z nas, gotów jest protestować: jak to, to Pana Boga mamy kochać więcej niż samego siebie? Rzecz w tym, że tylko wtedy, kiedy Pana Boga stawiamy na pierwszym miejscu, siebie kochamy prawdziwie.

Ks. Władysław Bukowiński zwracał się do Boga w formie aktów strzelistych i modlił się fragmentami z Pisma Świętego. Powtarzał: „Miłujmy Boga, ponieważ Bóg nas pierwszy umiłował” (1 J4, 19). Zachęcał nimi siebie i innych do jeszcze większej miłości Boga. Jego powołanie kapłańskie, ale też wybory życiowe znajdują wytłumaczenie wyłącznie w optyce jego miłości do Boga.

 

8 marca 2018 roku - religijność kobiety...

Pan Bóg kocha przejrzystość. Bo jeśli będziemy wyraźnie rozróżniać dobro od zła, a prawdę od kłamstwa, wtedy zło widać w całej jego brzydocie. Wtedy nawet jeśli ktoś wskutek ludzkiej słabości upadnie, będzie jednoznacznie wiedział, że zgrzeszył i że musi się nawrócić. Właśnie tę przejrzystość diabeł chce zamącić. Dlatego podsuwa nam podejrzenia, czy w ogóle jakiekolwiek dobro jest prawdziwe i bezinteresowne – wszędzie dopatruje się hipokryzji, brudnej interesowności, manipulacji, podstępu. Warto dzisiaj przypomnieć, że w robieniu zamętu diabeł posunął się kiedyś aż do tego, że Syna Bożego oskarżył o współpracę z Belzebubem. Podobne oskarżenia i oszczerstwa będą spotykały Jego Kościół. „Jeśli pana domu nazywali Belzebubem, o ileż bardziej domowników tak nazwą”. Artyleria diabła skierowana jest przede wszystkim na rodzinę.

Ks. Władysław Bukowiński był duchowym przewodnikiem dla kilku małżeństw, a przez cenne wskazówki pomagał im czynić życie przejrzystym. Na dziś wybrałem fragment z listu do przyjaciela Karola o niezastąpionej roli Jego Małżonki w życiu rodzinnym. Dedykuję tę fragment kobietom z okazji ich święta pamiętając o was w modlitwie. „Sądzę – pisze ks. Bukowiński – że moment religijności kobiety odgrywa rolę bodaj decydującą w wychowaniu dzieci. Chodzi tylko o to, by to była religijność szczera i dogłębna…”.

 

7 marca 2018 roku - Przyjaciółka Spowiedź

„Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić”. Gdybyśmy na naszą lekturę Starego Testamentu nie rzucili światła Chrystusa – Orygenes tę myśl przedstawia za pomocą wspaniałego obrazu – to tak, jakbyśmy chcieli baranka paschalnego spożywać na surowo. Dopiero kiedy Stary Testament jest „upieczony” w ogniu Ducha Świętego, odkrywa on swój pełny smak.

Parafrazując Orygenesa – gdybyśmy na nasze przygotowanie do Wielkanocy nie rzucili światła miłosierdzia – to tak, jakbyśmy baranka paschalnego spożyli na surowo.

Ks. Władysław Bukowiński często nawiązuje w swoich listach do spowiedzi. W liście do ks. Teofila Skalskiego napisał: „Niemal wszyscy, z którymi się widziałem, nadzwyczaj sobie cenią naszą istotnie nieocenioną Przyjaciółkę Spowiedź. Wielu nie widziało jej od 20 lat, a niektórzy nawet 35 lat. Jednak nie zapominają o Niej”.

 

6 marca 2018 roku - To jest dopiero Łaska!

Nasza wiara jest wielka właśnie przez to, co nam daje. Nie przez to, czego od nas wymaga. Dopiero gdy o tym wiemy, staje się ona dla nas Dobrą Nowiną – wtedy też jesteśmy w stanie ją przekazywać innym.

Dopiero z takim nastawieniem możemy powtórzyć za Piotrem pytanie, pytanie, które skądinąd jest nam wszystkim znane, ale bez świadomości jak wiele daje nam wiara, nie zaś ile od nas wymaga, ono jest zabójcze: "Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?".

Ta świadomość „bycia obdarowanym” bierze się z przypowieści o królu, którą Jezus opowiedział w odpowiedzi na to pytanie Piotra. Pierwszy sługa był winien dziesięć tysięcy talentów… W czasach Jezusa „talent” był po prostu miarą wartości pieniądza, oznaczał równowartość 27 kilogramów złota. 10 000 tysięcy talentów znaczy po prostu tyle, co 270 000 kilogramów złota. Ta wartość jest niepojęta, niewyobrażalna i pomyśleć, że ona była długiem do spłacenia. A… „Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował.” To jest dopiero Łaska! – „A co do Łaski Bożej – puentuje ks. Bukowiński – to obyśmy się zawsze czuli Jej narzędziami i nie wsuwali swego śmiesznego ja tam, gdzie się dokonują „wielkie sprawy Boże”.

 

5 marca 2018 roku - "Ciekawszą byłaby fotografia mej duszy"

Przypatrzmy się temu manewrowi, który wykonał Pan Jezus wobec mieszkańców z Nazaretu i spróbujmy odnaleźć ks. Bukowińskiego i siebie pośród słuchaczy. Zebrani byli do Jezusa nastawieni jak najżyczliwiej; życzliwie słuchali Go nawet wtedy, kiedy im wyjaśniał, że oto w Nim wypełnia się proroctwo Izajasza o Mesjaszu. Słuchali tego życzliwie, ale nie zamierzali w Niego uwierzyć. Wtedy przypomina im wdowę z Sarepty oraz Syryjczyka Naamana, na dowód tego, że już nieraz zdarzyło się, iż Bóg obdarzył pogan więcej niż swój własny lud. Te słowa Jezusa ujawniły ich niewiarę. Dotychczasowa życzliwość dla Niego wyparowała jak kamfora, serca ich opanował gniew.

Uwierzyć w Niego znaczyłoby przyznać się do tego, że Go nie od razu rozpoznali jako Mesjasza. Ks. Władysławowi nie było obce przyznawanie się do własnej ślepoty w życiu duchowym. W liście do Władzia napisał: „Ciekawszą byłaby fotografia mej duszy. Ciekawszą, ale niezbyt ciekawą. Zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że o ile zewnętrzne okoliczności mego życia dają mi wiele cennych możliwości ku realizacji, to znowu moje życie wewnętrzne jest nieproporcjonalnie mizerne. Ot, taka sobie dreptanina w miejscu.”

 

2 marca 2018 roku - "Jestem za mało pobożny"

„Był pewien gospodarz, który założył winnicę.” – Od tych słów Jezus rozpoczął dzisiejszą przypowieść. Winnica u proroków bywa często obrazem ludu Bożego. W dzisiejszej Ewangelii obraz winnicy ma trochę inne znaczenie. Winnicą są tu raczej różne dary, jakimi Bóg obdarzył swój lud. Gdyby tak zapytać ludzi w Kazachstanie, jakie są dary od Boga? – odpowiedź będzie jednogłośna: zdrowie, zdrowie i jeszcze raz zdrowie! Winnicą są jednak bardzo różnorodne dary... Jest to dar wiary oraz dar słowa Bożego, które rozjaśnia ludziom drogi życiowe i zapewne szereg innych darów.

Kondycja duchowa dzierżawców winnicy jest w opłakanym stanie. Oni przywłaszczyli sobie własność, co równa się z odrzuceniem Boga. Dzisiaj w wielu kościołach wierni podczas Drogi Krzyżowej będą smucić się, a może opłakiwać własne odrzucenie Boga, które ostatecznie dopełniło się ukrzyżowaniem na Golgocie. Niech temu smutkowi, łzom patronuje ks. Władysław Bukowiński, które był szczery u uczciwy wobec samego siebie. Do przyjaciela Klemensa pisał: „Mam inne zmartwienie i to najgłębiej osobiste. Widzę ogromne braki i zaniedbania pod względem modlitewnym. Jestem za mało pobożny. Nie chcę dopuścić do upadku ducha, ale nieraz miewam wyrzuty sumienia, że nazbyt wygodnie, bez należytego wysiłku poczynam sobie na starość…”

 

1 marca 2018 roku - "Rosja jest jak suchy step..."

Dzisiejsza Ewangelia podaje tylko imię żebraka – Łazarz. Bogacz występuje w niej jako bezimienny. Zazwyczaj jest odwrotnie: imiona wielkich tego świata są wszystkim znane, anonimowość to los ludzi ubogich. Jednak Bóg zna całą prawdę o każdym z nas, dlatego Jego sądy o nas różnią się, nieraz radykalnie, od sądów ludzkich. Bożą prawdę o bezimiennym bogaczu wspaniale wyraził prorok Jeremiasz porównując go do dzikiego krzewu na stepie… Zaintrygował mnie step, który od razu skojarzyłem ze stepem kazachskim. W tutejszych warunkach klimatycznych step porastają głównie trawy, drzew jest bardzo mało, a częste są obszary nagiego piasku. Step Kazachski jest największym obszarem suchego stepu na świecie.

Tak więc dzisiejsze Słowo Boże przypomina mi profesjonalnego rzeczoznawcę. Dokonuje rzetelnej rewizji i oceny tego, kto nadzieję pokłada w człowieku i w swoim ciele upatruję siłę. Boże słowo określa kogoś takiego bezimiennym i nieurodzajnym. Ks. Bukowiński nazywał taki stan niewiarą, ale też nigdy nie wątpił, że okres ateizmu w ZSRR się zakończy. Często powtarzał: "Rosja jest jak suchy step. Wystarczy rzucić iskrę a zapłonie wiara i nadzieja".

 

26 lutego 2018 roku - „serce dla ubogich”

W moim sercu pobrzmiewa wezwanie z dzisiejszej Ewangelii Łukaszowej: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec was jest miłosierny”. W zapisie św. Mateusza temu wezwaniu odpowiada zdanie: „Bądźcie więc wy doskonali, jak Ojciec wasz jest doskonały” (Mt 5, 48). Podobnie. Ale jednak nie tak samo.

Świętemu Łukaszowi szło zapewne o coś więcej niż tylko o „ocieplenie wizerunku” Pana Boga. Oddając słowo „doskonałość” pojęciem „miłosierdzie”, nie chciał niczego zawężać, przeciwnie, chciał trafić w samo sedno.

Rozumienie miłosierdzia w szczególny sposób zakodowane jest w jego łacińskim określeniu: misericordia. Wpisane są weń dwa słowa: miser – „ubogi” oraz cor – „serce”. Misericordia znaczy „serce dla ubogich”. Dla tych, którzy nie mają, znaleźli się w bardzo „mizernych okolicznościach”. W kontekście tego dzisiejszego wezwania dotarło do mnie, że powodem zesłania ks. Władysława na Wschód było „serce dla ubogich”. Ks. Kuczyński napisał, że „pierwsze aresztowanie Władzia nastąpiło wtedy, gdy parafianom wywożonym z Łucka na Sybir w 1940 roku podawał do wagonów żywotność wraz z moją książeczką do nabożeństwa. Z dworca zabrano go wprost do więzienia. Został skazany na 8 lat więzienia.

 

25 lutego 2018 roku - "W naszych warunkach wszystko zależy od rodziny"

Ks. Władysław Bukowiński został ogłoszony błogosławiony dnia 11 września 2016 roku w Karagandzie. Tym samym Kościół potwierdził, że ks. Władysław spełnił się jako człowiek, spełnił się jako kapłan. Dodam również, że spełnił się jako duszpasterz rodzin.

Dzisiejsza niedziela w naszej parafii obchodzona jest jako święto rodziny. W tym dniu Eucharystia ofiarowana jest w intencji rodzin naszej parafii, rodzin mieszkających na terenie naszego miasta, a także rodzin nawiedzających nasze sanktuarium Maryi, Królowej Rodzin. Po Mszy świętej – idąc za przykładem ks. Bukowińskiego – następuje specjalne błogosławieństwo rodziców razem z dziećmi. Modlitwa błogosławieństwa scala jedność rodziny, ale jednocześnie chroni rodzinę przed podziałem, rozłamem, innymi niebezpieczeństwami.

Duszpasterstwo rodzin jest priorytetowe w naszej parafii. Praktykujemy wiele innych form posługi dla rodzin. Nawiąże do nich w kolejnych rozważaniach. Zaczynem obecnego kształtu duszpasterstwa rodzin jest – jak sam o sobie mówił – nasz „domokrążca” ks. Władysław Bukowiński, który w jednym z listów napisał: „W naszych warunkach wszystko zależy od rodziny. Jeżeli rodzina jest słaba, to wiara ledwo wegetuje. Jeżeli jednak rodzina jest pobożna, to wiara w niej pomyślnie się przekazuje z pokolenia na pokolenie”.

 

24 lutego 2018 roku - "nie dałem się nigdy zatruć nienawiścią"

W trakcie pracy w ZSRR bł. Władysław Bukowiński był trzykrotnie więziony i spędził w łagrach łącznie 13 lat, 5 miesięcy i 10 dni. Czytając wspomnienia z obozu uświadomiłem sobie, jak w nieludzkich warunkach żyli trafiający tam ludzie, często niesprawiedliwie skazani. Powody aresztowania ks. Bukowińskiego były również błahe i wyssane z palca. W kontekście dzisiejszej ewangelii o miłości nieprzyjaciół zrodziło się we mnie pytanie: jak ks. Władysław radził sobie z miłością nieprzyjaciół?

W swoich Wspomnieniach z Kazachstanu pisał: „Dla mnie Chrystusowe przykazanie miłości nieprzyjaciół nie jest jakąś piękną utopią, lecz czymś w najwyższym stopniu realnym i życiowym”. W innym miejscu swoich wspomnień dodał: „Zdaję się, że nie dałem się nigdy zatruć nienawiścią i że miłość nieprzyjaciół nie była samą tylko piękną teorią w mym życiu na wschodzie”.

Na podstawie jego wspomnień i świadectwa ludzi potwierdzających jego słowa mogę powtórzyć raz jeszcze – ks. Władysławie jesteś wzorem dla mnie, liczę na Twoje wstawiennictwo.

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 7 z 20