Kalendarium - refleksja z przestrzeni wiary, nadziei i miłości

16 lutego 2018 roku - modlitwa jest jak ptak...

Na samym początku Wielkiego Postu, czytamy Ewangelię, która – używając języka fachowego – poucza o szczególnej ważności trzech dziedzin naszej aktywności religijnej, tzn. modlitwy, postu i jałmużny. Specjalnie zwróciłem uwagę na fachowość języka, bo tłumacząc to na chłopski rozum – fragment Ewangelii ze Środy Popielcowej pokazuje, że kochające ramiona Jezusa, którym zaufaliśmy, są ramiona solidnymi, pewnymi i spełnionymi…

Właśnie na podstawie fragmentu z Mt, 6 rozdział, wersety od pierwszego do 18, Ojcowie Kościoła lubili pokazywać trójjedynię tych trzech sposobów oddawania czci Bogu. Mówili tak: modlitwa jest jak ptak, który żeby dofrunąć do nieba, musi mieć dwa skrzydła – skrzydła postu i dzieł miłosierdzia. To samo mówili o poście: że jest to taki ptak, który nigdzie nie dofrunie, jeśli zabraknie mu skrzydła modlitwy i skrzydła dzieł miłosierdzia. I to samo mówili Ojcowie Kościoła o dziełach miłosierdzia, że ten ptak potrzebuje skrzydła modlitwy i skrzydła postu.

Przygotowałem dla moich parafian wielkopostny zeszyt formacyjny z rekolekcjami na każdy dzień. Po egzemplarzu otrzymali również Justyna i Wojciech, fizjoterapeuci z Opola. Dziękuję im za posługę i wolontariat na rzecz naszych chorych. Według zeszytu formacyjnego środa i piątek są dniami postu, czwartek i sobota – dniami jałmużny, niedziela i poniedziałek – dniami modlitwy, a wtorek dniem rachunku sumienia. Każdy dzień rozpoczyna się czytaniem Ewangelii z dnia. Przebywanie w ramionach Jezusa, gwarantuje solidną modlitwę, konkretną jałmużnę i spełniony post.

 

15 lutego 2018 roku - Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię

Tradycyjnemu obrzędowi posypania głów popiołem w Środę Popielcową towarzyszą m. in. słowa: "Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię". Warto zwrócić uwagę, Jezus mówi nie tylko: „nawróćcie się”, ale mówi także: „wierzcie w Ewangelię”, inaczej mówiąc rzućcie się w moje ramiona. Ja jestem Ewangelią. On chce, aby Ewangelia była podstawą naszego zaufania i wierności. Kierownikiem duchowym rozważań pt. minuta z Kazachstanu będzie bł. Ks. Władysław Bukowiński. W Internecie można znaleźć wiele ciekawych informacji o życiu tego kapłana. Zachęcam słuchaczy do zapoznania się z Jego biografią. Kapłan ten jest pośrednio związany z Opolem, opowiem o tej relacji innym razem. W rozważaniach skupię się na Jego postawach, w których namacalnie wyczuwa się ramiona Jezusa. Ojciec Ryszard Grabski, który przebywał z ks. Bukowińskim w gułagu Dżezkazgan Rudnik, niedaleko Karagandy, zanotował bardzo ciekawe wspomnienie z życia obozowego, a mianowicie napisał: „Ks. Władysław szukał w myśli sposobów, jak przygotować naszych ziomków do Świąt Wielkanocnych. Każdego z kapłanów przydzielił do jednego z baraków. Ten miał obowiązek poznać mieszkających w nim katolików i przygotować do wielkanocnej spowiedzi i Komunii świętej. Sam podjął się przeprowadzić rekolekcje wielkopostne. Ponieważ zgromadzenie się w jednym miejscu po trzech i więcej było surowo zabronione i ścigane przez władze obozowe, ks. Bukowiński zbierał chętnych, szedł z nimi poza składy na terenie kopalni i tam głosił do nich słowo Boże. Raz w języku polskim, raz po ukraińsku, to znów po niemiecku lub po rosyjsku, zależnie od tego, jakie audytorium przeważało, i tak przez tydzień przygotowywał do Świąt Wielkanocnych.” Zachwyca mnie to proste wspomnienie i motywuje do tego, żeby samemu przebywać w ramionach Jezusa i pomóc innym znaleźć się w tych ramionach.

 

5 października 2017 roku - Sentir con la Iglesia

"Czuć z Kościołem" - klasyczny aksjomat, pochodzenia ignacjańskiego, obrał abp Oskara Arnulfa Romero jako swoje zawołanie biskupie. W artykule opublikowanym na początku 1965 r. Romero pisze: "Żeby nie ośmieszyć się chorobliwym przywiązaniem do tego, co dawne, i żeby nie ośmieszyć się jako łowca przygód, goniąc za 'nieprawdziwymi marzeniami' o nowości, lepiej jest kierować się w życiu, dziś bardziej niż kiedykolwiek, owym klasycznym aksjomatem: Sentir con la Iglesia, który konkretnie oznacza przywiązanie do hierarchii". Jezus przemawiając do wzruszonej Katarzyny Sieneńskiej, wyznał: "Krew tę złożyłem w gospodzie mistycznego ciała, świętego Kościoła, mej miłości, aby krzepiła odwagę tych, co chcą być prawdziwymi rycerzami w tej walce z własną zmysłowością i z ułomnym ciałem, ze światem i diabłem. Upojeni krwią nie poddają się nigdy, walczą dzielnie aż do śmierci i tak zmuszają do ucieczki wszystkich wrogów". Kościół Gospodą! Sentir con la Iglesia. W przypowieści o miłosiernym Samarytaninie gospoda, w której złożył on półżywego człowieka nazywa się z grecka PAN-DOCHEJON - czyli "miejsce, do którego wszyscy mogą przychodzić" i Ojcowie wiary rozczytywali ten symbol jako szkic Kościoła.

 

4 października 2017 roku - życie bez Jezusa

Moje życie bez Jezusa staje się narastającą ciemnością; niespokojne jest jezioro, które się burzy - szybciej się męczę, brakuje mi tchu, sił, ogarnia mnie lęk, frustracja... "Gdy upłynęli około dwudziestu pięciu lub trzydziestu stadiów (Stadion - miara długości używana w starożytnej Grecji; równa 600 stopom. Odpowiada długości od 174 do 210 metrów. Najczęściej przyjmuje się 192 m. Czyli 30 stadiów to około 6 kilometrów) ujrzeli Jezusa kroczącego po jeziorze i zbliżającego się do łodzi. I przestraszyli się. On zaś rzekł do nich: "To ja jestem, nie bójcie się!". Chcieli Go zabrać do łodzi, ale łódź znalazła się natychmiast przy brzegu, do którego zdążali" (J 6, 16-21). Jezioro Tyberiadzkie ma długość 21 km i szerokość 13 km, byli więc w połowie jeziora, na samym środku, a to oznacza, że nie mogli natychmiast znaleźć się na drugim brzegu w naturalny sposób - Jezus dobitnie zademonstrował uczniom, że z Nim pokonuje się trudności błyskawicznie; ustał lęk, ustąpiło zmęczenie.

 

3 października 2017 roku - pokora

Zawsze gdy czuję się niedoceniony, okazuje się, że oczekiwałem przecenienia! Pokora zaczyna się w tym momencie, gdy mogąc powiedzieć: antrakt, decyduję się powiedzieć: przerwa i gdy zamiast powiedzieć: rekapitulując, mówię: kończąc. Pokora wymaga rezygnacji nawet z nadętych słów. Jakąż ulgą jest powiedzieć sobie prawdę o samym sobie, że jestem ...UŁOMKIEM!

 

2 października 2017 roku - wiosna Ducha Świętego

Czym właściwie jest wiosna Ducha Świętego, której spodziewamy się w trzecim tysiącleciu? Profesor Fijałkowski, którego osobiście spotkałem w Lublinie podczas spotkania Ruchu Focolare, napisał kiedyś, że burza hormonalna, jaka wybucha w organizmie rodzącego się dziecka wskazuje na lęk podobny do tego, jaki towarzyszy umieraniu. Czy wiosnę Ducha Świętego można porównać do burzy hormonalnej? Słyszy się: Europa umiera! Czy można się spodziewać, że lęk, który towarzyszy umieraniu, zostanie zamieniony na lęk rodzącego się dziecka? Wszyscy stoimy przed wyborem: wierzyć Chrystusowi albo Mu nie wierzyć: Jest jeszcze jeden świat, albo ten jest jedyny. Ja wybieram Chrystusa, bo w tym świecie znajduję jeden jedyny sens: uwierzyć Bogu, stąd nowe życie, bez śmierci, bez cierpienia, bez bólu, bez lęku, bez grzechu, bez kontaktu z szatanem. Z wiarą odwołuję się do dekretu Chrystusa: "Ojcze przebacz Rafałowi, ponieważ wierzy w moc mojego wołania do Ciebie!".

 

1 października 2017 roku - dekret ułaskawiający

Obrazem żałosnego stanu ludzkości jest niewola babilońska - nikt z niej nie mógł powrócić o własnych siłach, na mocy własnych zasług czy starań, dopóki Cyrus nie wydał dekretu ułaskawiającego, za darmo, z jego woli, pozwalając powrócić Żydom do ojczyzny. Dla Żydów dekret Cyrusa była najlepszą nowiną od ponad 50 lat. Stało się to w 538 roku. Podobnie Bóg, wydał dekret ułaskawiający nas w Jezusie Chrystusie, dekretem tym jest moc Ewangelii. Nawet gdyby Żydzi starali się żyć pobożnie i uczciwie, pokutując za swoje niewierności, nikt z nich nie zmieniłby swoimi uczynkami położenia, w jakim się znaleźli, bez dekretu wydanego przez Cyrusa. Niektórzy ludzie żyją w iluzji, łudząc się, że ich uczynki, uczciwość i dobra wola mogą im zapewnić dobrą lokatę u Boga. Żaden Żyd nie wyszedł z Babilonu z powodu swoich dobrych uczynków, dopóki Cyrus nie wydał dekretu ułaskawiającego. Ty też nie wyjdziesz z mocy diabła, dopóki Bóg nie wyda dekretu łaski w Chrystusie. Zbawienie jest łaską, dekretem woli Boga, a nie efektem starań.

 

29 sierpnia 2017 roku - SŁOWO STAŁO SIĘ KRÓTKIE!

Słynny mistyk żydowski Baal Szem Tow, interpretując tekst o Arce Noego, skorzystał z dwuznaczności nazwy arki: TEWA (dosłownie: skrzynia), która oznacza zarówno skrzynię arki, jak i słowo. Michael Ball napisał o przypowieściach, że są one skrzyniami, które medytując otwiera się i uwalnia z nich wszystkie znaczenia. Warto w tym miejscu przypomnieć to, co wypowiedział Jezus: "A On rzekł do nich: Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare" (Mt 13, 52). Ojcowie Kościoła ukuli oszałamiające stwierdzenie: HO LOGOS PACHYNETAJ: SŁOWO STAŁO SIĘ KRÓTKIE! Odwieczne Słowo stało się tak małe, że zmieściło się w żłobie, jak pisze Benedykt XVI. Święty Ambroży pisał: "ciałem Syna jest przekazane nam Pismo"! Jeśli Słowo stało się KRÓTKIE, to znaczy, że potrzebuje rozwinięcia, potrzebuje "rozpakowania", jak skrzynka prezentowa, z której trzeba wypakować ukryte prawdy zwinięte w szary papier literalnych znaczeń. Chyba nie bez powodu napisano, że zaraz po urodzeniu Jezusa Maryja owinęła Go w pieluszki - zakryła Jego tajemnicę pieluchami na podobieństwo kartek Pisma, które trzeba wertować, by wydobyć światło Jego Obecności. Czy czytając Biblię, słyszę szept Ducha? Czy widzę więcej niż zostało zapisane? Czy przeżyłem tak przyjęcie Słowa Bożego, że poczułem na sobie spojrzenie Boga?

 

28 sierpnia 2017 - "zjudaszowanie"

Judasz spoglądał na Jezusa w mroku swej duszy. Judasz znał tylko miejsce za Cedronem. Cedron, to nazwa pochodząca od hebrajskiego CEDAR, czyli mrok. To wydaje się być sugestią odnoszącą się do poziomu znajomości Chrystusa przez Judasza. Nigdzie nie napisano o Judaszu, że znał Jezusa, tylko, że znał miejsce za Cedronem, gdzie Jezus modlił się z uczniami! Wiem dobrze, gdzie jest kościół, ale czy to wystarczy? To była znajomość, ale nie głębokie poznanie. Powierzchowna znajomość Jezusa, wcześniej czy później prowadzi do zjudaszowania. Nie wystarczy się po prostu modlić, trzeba modlitwę uczynić spotkaniem w miłości.

 

27 sierpnia 2017 roku - "zakochany"

Carlos Ruiz Zafon napisał: "W chwili kiedy zaczynasz się zastanawiać czy kogoś kochasz, przestałeś go kochać na zawsze". Ani o pytania nie chodzi, ani o odpowiedzi, tylko o szaleństwo miłości. Soren Kierkegaard napisał takie słowa: "Kapłan powinien być człowiekiem wierzącym. I to jak! Wierzący jest jak zakochany; ze wszystkich zakochanych najbardziej zakochany!". Co to znaczy "zakochany"? Pełen szalonych błędów, czy wolny od nich? Gdy ludzie się kochają, mówi się, że "chodzą ze sobą". W hebrajskim tekście opowiadającym o relacji Henocha z Bogiem zostało napisane: "I chodził Henoch z Bogiem. I nie było go, bo zabrał go Bóg" (Rdz 5, 24). Może te słowa najlepiej oddają więzi, jaką się powinno mieć z Jezusem?

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 4 z 16