Fotogaleria

Obchody ku czci św, Mikołaja - 6 grudnia 2014 roku

Po raz pierwszy w historii parafii obchodziliśmy tak hucznie wspomnienie ku czci św. Mikołaja. Rozpoczęliśmy wspólnymi Nieszporami. Padła myśl, że św. Mikołaj nawiedza ludzi, którzy się modlą. To zadziałało. Modlitwa połączyła katolików i prawosławnych, ochrzczonych i nieochrzczonych, a po niej ponad 2-godzinne spotkanie ze św. Mikołajem. Radości było bardzo dużo.

Więcej…
 

Boże Narodzenie 2013

Święta Bożego Narodzenia przeżywaliśmy według zaproponowanego przed laty układu: wigilia z udziałem parafian i zaproszonych gości, wspólne kolędowanie, scenka Bożonarodzeniowa przygotowana przez dzieci, Msza św. o północy. W czasie Eucharystii do I Komunii św. przystąpiła Elżbieta, która jest żywym owocem modlitwy swojej babci. Podczas odwiedzin duszpasterskich babcia złożyła piękne świadectwo: "Dziękuję za ten rok mimo, że dopadła mnie choroba nowotworowa i jestem w trakcie przyjmowania chemii. Tyle jednak dobra się wydarzyło, a największe, że rodzina przybliżyła się do Boga".

Więcej…
 

Wolontariusze misyjni - wrzesień 2013

Osoby świeckie domeną Kościoła

W naszych parafiach coraz częściej można spotkać świeckie osoby, które przyjeżdzają zagranicy na określony czas i aktywnie włączają się w życie danej wspólnoty. Ksiądz przedstawiając ich parafianom nazywa ich wolontariuszami. Wielu z nas zastanawia się: co to za funkcja? Kim jest ten człowiek? Otóż wolontariusz pochodzi od łac. voluntarius – co znaczy: dobrowolny. Wolontariusz to osoba, która podejmuje dobrowolną, bezpłatną, świadomą praca na rzecz innych lub całego społeczeństwa, wykraczająca poza związki rodzinno-koleżeńsko-przyjacielskie. Zatem wolontariusze, którzy pojawiają się w naszych parafiach, podejmują się różnego rodzaju zadań na rzecz naszych wspólnot na wyżej podanych zasadach.

Więcej…
 

Kochamy rodzinę... relacja z rekolekcji Domowego Kościoła w 2013 roku

Kochamy rodzinę…

Na przełomie lipca i sierpnia odbyły się rekolekcje dla małżeństw i rodzin. Tym razem w dwóch miejscach: parafii św. Antoniego w Kokszetau i parafii św. Abrahama w Szucińsku. Gospodarzami byli kapłani posługujący w tamtejszych parafiach. Ogromny wkład miały osoby konsekrowane ze Wspólnoty Błogosławieństw, które udostępniły swoje domy dla rodzin na czas rekolekcji, a także siostry Franciszkanki Szpitalne, które aktywnie włączyły się w program rekolekcyjny. Animatorami byli goście z Polski: ks. Tomasz Rowiński, małżeństwo Anna i Lucjan Marx, a także rodzina Gabriela i Józef Sobczykowie wraz z córką Karoliną. Ogromna ilość osób zaangażowanych w rekolekcje pokazuje, jak wielką troską objęte są nasze rodziny. Trudno policzyć tych wszystkich, którzy modlili się za rekolekcje. Bogu chwała, ludziom wdzięczność. Szczególną wartością była obecność małżonków z Polski. To właśnie oni dawali wspaniałe świadectwo życia małżeńskiego i rodzinnego. Często podkreślali, że ich życie do chwili wstąpienia w Domowy Kościół Ruchu Światło-Życie, było naznaczone egoizmem, a nawet zagrożone rozpadem. Wejście w szeregi osób należących do Ruchu Żywego Kościoła, zupełnie odmieniło ich życie. Wybrali Jezusa jako Pana i Zbawiciela. Są wierni zoobowiązaniom małżeńskim i rodzinnym, które zaproponowano im w Domowym Kościele. Do zobowiązań należy codzienna modlitwa małżonków lub, gdy mają już dzieci, całej rodziny. Dlatego podczas rekolekcji dla rodzin oraz w ramach comiesięcznych spotkań małżonkowie wprowadzani są w życie modlitewne, ze szczególnym wyakcentowaniem wspólnej modlitwy rodzinnej. Z tym zoobowiązaniem łączy się następne, polegające na lekturze Pisma Świętego, połączone z osobistą modlitwą wewnętrzną. Praktyka ta prowadzi małżonków do pogłębionego intensywnego życia duchowego, a to z kolei gwarantuje miłości małżeńskiej trwałość, jedność na dobre i na złe, w zdrowiu i chorobie, aż do śmierci.

To są już trzecie takie rekolekcje organizowane w Kazachstanie. Na własnych oczach przekonuję się o wielkości Boga, który posłużył się małym, słabym człowiekiem, który jak sam otwarcie mówił o sobie: „Mam idee, ale nie mam miłości!” dzisiaj już sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki, dla odbudowania w człowieku godności dziecka Bożego. Każdego dnia uczestnicy, jak gąbka wchłaniali Bożą miłość, która przemieniała ich serca, uzdrawiała rany, oczyszczała i na nowo stwarzała dla żony, męża, dzieci. To był bardzo krótki, szybki, a jednocześnie widoczny skalpel operacyjny Ducha Świętego. Nie było w tym za wiele emocji, a przede wszystkim świadomość. W tegorocznych rekolekcjach wzięła udział duża liczba małżeństw, największa jak do tej pory.

W rekolekcjach ewangelizacyjnych w Kokszetau uczestniczyło 11 par małżeńskich wraz z dziećmi. Przyjechali z różnych zakątków naszej archidiecezji: Pietropawłowska, Kustanaja, Tonkoszurowki, Szucińska, Czkałowa. Były także pary z Kokszetau. Rekolekcje oparte były na 4 prawach życia duchowego. Każdy dzień to jeden temat do przepracowania. I tak uczestnicy rozmyślali nad poszczególnymi zagadnieniami: miłość Boga, grzech, Jezus mój Zbawiciel, Jezus Panem mojego życia. Poszególne punkty programu dostarczyły uczestnikom dużej dawki przeżyć. Były to „tunel miłości”, modlitwa małżonków, dialog małżeński, wybór Jezusa jako Pana i Zbawiciela. Program rekolekcji małżeńskich bogaty jest w formy aktywizujące uczestników. Miłość Boga do człowieka ze swej natury jest dynamiczna. Tak rozumiał ją Sługa Boży Franciszek Blachnicki. Takie ujęcie relacji zaproponował w strukturze rekolekcji. Poszczególne dni były różne pod względem treści, ale podobne pod względem programu. W pierwszej części dnia odbywały się konferencje i spotkania w grupach. Po obiedzie był czas dla rodziny. Popołudniami miała miejsce modlitwa: adoracja krzyża, rozważanie listu Boga do człowieka, modlitwa małżeńska. Wieczory były ubogacone wspólną zabawą i konkursami. Ogromną furorę zrobił taniec belgijski. W ostatnim dniu rekolekcji przewidziana jest „Godzina Świadectw”. Uczestnicy dzielili się własnymi przeżyciami. Nazywali łaski i zmiany, których Bóg dokonał w nich samych. Podjęli postanowienia. Ks. Franciszek Blachnicki starał się od samego początku o jedność Ruchu z całym Kościołem. Uczestnicy pisali listy jedności do Papieża, biskupa miejsca, a także do swoich proboszczów. My również nie byliśmy wyjątkiem. Oprócz tej formy równie ważne było spotkanie biskupa z uczestnikami. Arcybiskup Tomasz Peta chętnie przyjął zaproszenie i odwiedził nas w Kokszetau i Szucińsku. W obu miejscach przewodniczył Eucharystii, pokrzepił wszystkich Bożym słowem i wziął udział w spotkaniu z rodzinami.

W domu Fides et Ratio w Szucińsku odbyły się 9- cio dniowe rekolekcje. Wzięło w nich udział 7 par małżeńskich. W zamyśle ks. Franiszka Blachnickiego każdy dzień oparty jest na jednej tajemnicy różańca. Turnus rekolekcyjny trwa przez 15 dni, ale możliwy jest również podział na kilka cześci. Dzisiaj trudno jest rodzinie uczestniczyć w tak długich rekolekcjach. Największą przeszkodą są urlopy. Niemniej pełny turnus dostarcza ogromną ilość treści i przeżyć, które są w stanie na trwałe zmienić życie uczestników. W Szucińsku przeżyliśmy tajemnice radosne różańca, trzy bolesne i Zesłanie Ducha Świętego. W dzień tajemnicy Narodzenia Pana Jezusa ubieraliśmy choinkę, dzieci przygotowały scenkę Bożonarodzeniową, były prezenty, kolędowanie. Rekolekcje oparte są na kalendarzu liturgicznym, dlatego uczestnicy mogą przeżyć największe wydarzenia zbawcze, które w normalnym porządku rozłożone są na cały rok.

Uczestnikom rekolekcji w Kokszetau i Szuciński został przedstawiony ideał dojrzałego małżeństwa chrześcijańskiego, które stara się żyć nauką Ewangelii w codziennym życiu, przeżywanym w ścisłym kontakcie z Bogiem, do którego małżonkowie zmierzają wspólnie, poprzez swoje życie małżeńskie i rodzinne. Ponadto uczestnicy zostali zachęceni, aby po powrocie z rekolekcji rodzice wraz z dziećmi, jako wspólnota odnowiona poprzez ćwiczenia rekolekcyjne oraz wspólny wypoczynek, realizowali życie chrześcijańskie w rodzinie oraz w kręgu rodzin Domowego Kościoła spotykającym się w parafii na comiesięcznej formacji.

Ks. Franciszek Blachnicki rodzinom biorącym udział w kręgach Domowego Kościoła za cel postawił urzeczywistnianie soborowej wizji rodziny chrześcijańskiej poprzez troskę o dowartościowanie miłości małżeńskiej, której źródłem jest Boża miłość, potrzebę urzeczywistnienia i przeżycia w rodzinach wspólnoty rozumianej jako „Kościół domowy”, realizację katechumenatu chrześcijańskiego w rodzinie, poprzez wychowanie dzieci w duchu wiary katolickiej oraz odkrywanie rodziny jako wspólnoty, która służy wspólnocie lokalnej – parafii i czuje się za nią odpowiedzialna.

Tak, kochamy rodzinę! Formacja rodzin jest naszą odpowiedzią na wezwanie Bł. Jana Pawła II, który w Astanie podczas Eucharystii mówił: „Любите семью! Защищайте ее и помогайте ей, как начальной ячейке людского сообщества; поддерживайте как первостепенный санктуарий жизни». Заботливо сопровождайте обрученных и молодых новобрачных на их пути, дабы они, верные соединяющему их Таинству, были красноречивым свидетельством любви Божией перед детьми и всей общиной.”

 

Ks. Rafał Lar, odpowiedzialny z Domowy Kościół w Archidiecezji Świętej Maryi w Astanie

 

 

Śląskie Te Deum w Afryce

Argentyna, Peru, Zambia, Uganda, Tanzania, Mołdawia i Kazachstan, choć geograficznie odległe, stały się sobie dziwnie bliskie. A wszystko to dzięki spotkaniu śląskich misjonarzy, które miało miejsce od 25 czerwca do 5 lipca nad Jeziorem Wiktorii.

W ostatnich dniach czerwca w Musomie w Tanzanii spotkało się 14 osób – misjonarzy Fidei Donum – księży oraz misjonarek świeckich, pochodzących z archidiecezji katowickiej. Posłani w różne strony świata dla głoszenia Ewangelii, zgromadzili się razem po raz pierwszy. Okazją ku temu była 40. rocznica święceń kapłańskich jednego z nich. Ks. Edward Gorczaty, pochodzący z parafii pw. Wszystkich Świętych w Mysłowicach-Dziećkowicach, dziękował Bogu za dar powołania kapłańskiego i 38 lat pracy misyjnej.

Misjonarze odwiedzili pobliskie parafie, poznając charakter pracy duszpasterskiej, kulturę oraz piękno regionu. Każdy dzień rozpoczynała Eucharystia pod przewodnictwem kolejnego misjonarza. Dzienna homilia, będąca świadectwem życia misjonarza, umacniała wspólnotę i inspirowała do wielu dalszych refleksji. Cenne były prezentacje poszczególnych placówek misyjnych, w których posługują nasi misjonarze. Wielu z nich spotkało się i poznało się po raz pierwszy.

W programie spotkania, oprócz wymiany doświadczeń i dzielenia się wiarą, silnie zaznaczył się wątek synodalny. Opatrznościowo, zarówno w diecezji Musoma, jak i w Katowicach, trwają prace synodu diecezjalnego. Podczas dyskusji z delegatem biskupim ds. misji oraz przewodniczącym Komisji ds. Ewangelizacji ks. dr. Grzegorzem Witą, wybrzmiał temat dotyczący zaangażowania misyjnego. Poruszono kwestie formacji i animacji misyjnej w naszej archidiecezji. Zrodziły się konkretne propozycje rozszerzenia już podejmowanych działań misyjnych Kościoła lokalnego i współpracy z wiernymi naszej archidiecezji.

W ramach podsumowania misjonarze bardzo pozytywnie ocenili inicjatywę tego typu spotkań, które zamierzają w przyszłości kontynuować. Wyrazili również swoją wdzięczność wobec gospodarza – ks. Edwarda – za serdeczne przyjęcie.

Więcej…
 

Spotkanie na Halembie

Świadectwo wiary, zaangażowania i patriotyzmu, to moje odczucia po ciekawym i ubogacającym spotkaniu z misjonarzem z Kazachstanu ks. Rafałem Larem. W tym roku obchodzi dziesięciolecie swego kapłańskiego posługiwania i siedem lat pracy misyjnej w dalekim Szczucińsku, na ziemi kazachskiej. Tam prowadzi swoją, jak mówi „Małą trzódkę” do Pana Boga. Wspólnym wysiłkiem parafian i przyjaciół w Polsce buduje kościół, aby wierni, pozbawieni przez dziesięciolecia kapłana i możliwości uczestnictwa w sakramentach, szczególnie we Mszy św. mogli na nowo stworzyć prawdziwą wspólnotę Bożą. W naszej parafii ks. Rafał gościł dwa lata temu. Jak wspomniał, spotkanie to zaowocowało rekolekcjami ewangelizacyjnymi prowadzonymi dla rodzin przez rodziny z Ruchu Światło Życie naszej Archidiecezji.

8 maja 2013 roku po Mszy św. znów mogliśmy posłuchać ciekawych relacji o ludziach, życiu, pracy misyjnej, inicjatywach Kościoła katolickiego w dalekim Kazachstanie. Jak stwierdził ks. Rafał praca Kościoła szczególnie zwrócona jest na trzy aspekty: małżeństwo, rodzinę i życie, szczególnie życie poczęte. Bowiem lata panowania komunizmu zniszczyły głównie rodzinę, którą obecnie starają się odbudować misjonarze. W Roku Wiary ciekawą i ważną nie tylko dla Kazachstańskich katolików została podjęta inicjatywa, że po Mszy św. niedzielnej jest krótka katecheza. Księża zapoznają wiernych z Katechizmem Kościoła Katolickiego i dokumentami posoborowymi, odczytując i wyjaśniając kolejne fragmenty. Przez dziesięciolecia katolików przy wierze trzymała modlitwa różańcowa. Pozbawieni innych możliwości przeżywania swej wiary przetrwali z Różańcem i modlitwami, które przywieźli ze sobą w czasie przesiedlenia i wywózek. Dlatego misjonarze na nowo muszą uświadamiać im, że szczytem chrześcijańskiej modlitwy jest Ofiara bezkrwawa Pana Jezusa w czasie Mszy św. Żywa wiara i bezgraniczne zaufanie i powierzenie się Matce Najświętszej to wielki skarb, dziedzictwo wzbudzające podziw wśród pracujących tam misjonarzy.

W trudnych okresach tylko wiara pozwalał im przetrwać, a Matka Boża przychodziła z konkretna pomocą, tak jak w obecnym Sanktuarium Narodowym w Ozjiornoje. To szczególne miejsce. W marcu 1943 roku, po ciężkiej zimie, wydawało się, że kilkusetosobowej grupie deportowanych Polaków przyjdzie tam umrzeć z głodu. I nagle, po gwałtownych roztopach, pojawiło się rozległe jezioro, w którym pływały ryby. Było ich tak dużo, że starczyły do wykarmienia i Polaków, i ludzi z odległych nawet kołchozów. To był wymodlony na różańcu cud. Wiadomo, jakim miejscem jest tamten region świata, zwłaszcza Kazachstan leżący na pograniczu Syberii i Rosji. Kraj, w którym bardzo dużo ludzi cierpiało z powodu łagrów. Tam szczególnie potrzebna jest modlitwa o pokój. Dlatego w Oziornoje powstało sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju, a arcybiskup Tomasz Peta zwrócił się z prośbą do stowarzyszenia Communita Regina Della Pace, by jeden z 12 ołtarzy stanął w tym sanktuarium. Bowiem POKÓJ, to dzieło Boga a nie ludzi, ludzie mogą go jedynie u Boga wypraszać poprzez modlitwę.

W 2001 roku przybył do Kazachstanu bł. Jan Paweł II, zawierzył wówczas Kazachstan Matce Bożej. Kazachstan to kraj świecki, w którym mieszka nie zawsze z własnej woli 130 narodowości, rodowitych Kazachów jest 40 %, a w religii przeważa Islam, 60 %  tym bardziej wspierajmy te iskry głębokiej wiary, które rozniecą ogień. A zwłaszcza Polaków, którzy mimo upływu lat tęsknią za swoją piękną, a utraconą nie z własnej woli Ojczyzną i czerpmy wzór z ich wiary, która przetrwała. Pani Eugenia Kandziora w imieniu Kolędników Misyjnych, a Pan Eugeniusz Marszałek w imieniu Koła Misyjnego wręczyli dary materialne ks. Rafałowi na potrzeby misji i na budowę kościoła, który niedługo będzie poświęcony i będzie mógł służyć Panu Bogu na chwałę, a ludziom na pożytek. (Relacjonowała: p J. Galeja)

Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 2 z 15