Fotogaleria

Rekolekcje dla dzieci

W pierwszym tygodniu listopada dzieci mają tydzień wakacji. Dla parafii jest to kolejna okazja, aby w tym czasie zorganizować wycieczkę, rekolekcje, spotkanie. Tego zadania w Kokczetawie podjęła się tradycyjnie Wspólnota Błogosławieństw. Rekolekcje rozłożono na cztery dni, od czwartku do niedzieli. Udział wzięły dzieci w wieku od 8 do 14 lat. Byli bardzo zdyscyplinowani i otwarci na wszelkie propozycje: spotkania, modlitwę, śpiew. Przypadła mi w tym dziele niewielka część, jakim była katecheza o Eucharystii i Msza święta dla uczestników i Wspólnoty. Na zdjęciu zrobionym w kaplicy po katechezie widać prowadzących i uczestników rekolekcji. Na pozostałych są wdzięczni i wyrozumiali słuchacze. W języku rosyjskim jest słowo писать, które w zależności od sposobu zaakcentowania może znaczyć „pisać” albo „sikać”. Ze względu na pomoc, którą przygotowałem, byłem zmuszony często używać tego słowa. Każde pominiecie reguły, ożywiało towarzystwo. Wielką radością wspólnoty był udział małego Saszy, który na stałe mieszka z mamą i rodzeństwem we Wspólnocie. W pewnym momencie zgłosił się i mówi do mnie: „a ja znam twoją nauczycielkę”. Co jej powiesz o mojej znajomości rosyjskiego? – pytam. „Można cię zrozumieć”.

Więcej…
 

Parafia w Lisakovsk

Miasto Lisakovsk jest zbitką kilku osiedli. Żyje tam wspólnota katolicka, której pasterzuje o. Andrzej. Na stałe pomagają mu dwie Siostry Pasterki i tymczasowo o. Mariusz, który przyjechał do Kazakstanu dzień wcześniej ode mnie. Miasto liczy ok. 70 tyś. ludzi. Nie widziałem tam domów rodzinnych, a jedynie potężne bloki. Pomiędzy nimi stoi kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Jest drewniany, ciepły i bardzo przytulny. Został ufundowany przed organizację Renovabis. Świątynia została poskładana w Niemczech. Stamtąd przewieziono ją w częściach trzema tirami do Kazakstanu i postawiono w przeciągu tygodnia. Miało to miejsce 7 lat temu. W bloku za kościołem na parterze znajduje się probostwo. Około 20 minut drogi od kościoła mieszkają siostry. Zajmują mieszkanie na ostatnim piętrze. W tej samej klatce znajduje się przedszkole dla dzieci, a w bloku obok na parterze jest centrum religijne z dwóch połączonych mieszkań. Przedszkole pracuje od rana do wieczora, z kolei centrum działa popołudniami. Odbywają się tam spotkania dla dzieci i młodzieży, katecheza, kręgi biblijne. Jest także biblioteka, pokój do zabaw, rozmów.

Więcej…
 

До недавнего времени в Кокшетау не было священника

„Do niedawna wierni w Kokczetawie nie mieli swojego kapłana. Ludzie gromadzili się w ciasnych domach, często pod osłoną nocy”. To jedna z pierwszych informacji zapisanych w kronice parafii, gdzie przygotowuję się do posługi w Kazachstanie. Tutaj rozpoczyna się moja przygoda misyjna. Do Kokczetawy przyjechałem w piątek 22 września 2006 roku. Z rozmów wiem, że będę tutaj do końca roku. Pomimo że nie mam określonych funkcji, kościół i parafianie stali mi się bardzo bliscy. Na historię tej placówki złożyło się kilka ważnych faktów. Pierwszymi kapłanami, którzy przyjechali odprawić Eucharystię do Kokczetawy byli ks. Jan Paweł Lenga, obecny arcybiskup Karagandy, i o. Krzysztof Erdzik.

Więcej…
 

Remont zakrystii

Ukochana Eucharystia nie może być samotna, ale też "zapuszczona". Przedmiotom i szatom liturgicznym należy się właściwy szacunek. Do tej pory pomieszczenie funkcjonowało jako tymczasowe. Na ornatach i albach stale zalegał kusz. Obok zakrystii znajduje się pomieszczenie techniczne. Nie było miejsca na monstrancję i księgi liturgiczne. Zakrystia domagała się dopracowania i doczekała się swego!

Więcej…
 

Filia w Wołodarowce

Filia w Wołodarowce
Do każdej parafii przynależą filie, czyli tzw. деревня (wieś). Do obowiązków proboszcza w Kokszetau należy dojazd do Wołodarowki. Jest to wioska oddalona o 100 km. Kaplica znajduje się w wykupionym przez parafię domu. Stan zewnętrznego obejścia i wygląd wnętrza, pozostawiają wiele do życzenia, ale dom zalicza się do jednych z najlepszych w okolicy. Zbawienna dla wsi jest zima, ponieważ biały puch przykrywa brud, nieporządek, którego wszędzie jest pełno, a mróz czyni drogę przejezdną. Warto dodać, że na wioskach dojazdy do domów nie są wyasfaltowane. Można sobie wyobrazić przemieszczanie się w deszczowe dni. Wszystko jest bardzo proste, skromne, pozbawione wdzięku. Wygląd niekiedy przytłacza i wywołuje poczucie obcości. Wtedy na myśl przychodzi narodzenie Jezusa, którego przyjście na świat miało miejsce w warunkach o wiele gorszych.

Więcej…
 

Wigilia Bożego Narodzenia

Rozmawiałem przez telefon z kapłanem, który w tym roku również przyjechał do Kazakstanu. Poznaliśmy się na spotkaniu w Warszawie, a tu na miejscu mieszkaliśmy przez pierwsze dwa tygodnie w jednym pokoju. Powiedział, że po raz pierwszy nie miał wigilii. Liczyłem się z tym, że mogę znaleźć się w podobnej sytuacji, ale Bóg zaplanował inaczej. Uczestniczyłem w wieczerzy wigilijnej we Wspólnocie Błogosławieństw. Spotkanie miało charakter czuwania. Rozciągnęło się na całą noc. Rozpoczęliśmy od modlitwy, wysłuchania fragmentu z Ewangelii o narodzinach Jezusa. Następnie złożyliśmy sobie życzenia. Wśród nich pojawiło się zdanie, które chodzi za mną od kilku lat: „Ten zapala, kto sam płonie”. Podarowałem te słowa w adwentowej homilii, a teraz wróciło do mnie w życzeniach. Zasiedliśmy do wieczerzy. Z polskich dań podano zasmażaną kapustę z grzybami i pierogi. Z relacji wiem, że w dalszej części celebrowano wspólnotę przez wspólny śpiew i rozmowy. W tym czasie razem z młodzieżą byliśmy w drodze na wioskę.

Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 9 z 15